Czterdziestominutowy spacer po Jaskini Niedźwiedziej jest swoistą podróżą w czasie, wycieczką do świata baśni. Trasa wiedzie przez betonowe podesty, platformy, schody z poręczami. Przejście po dnie jaskini byłoby niebezpieczne, bo jest ślisko, łatwo się potknąć, skręcić nogę. Niekiedy w jaskini ćwiczą grotołazi, ratownicy czy antyterroryści – pokonanie szczelin i błotnistych szuflad jest wyzwaniem dla każdego z nich. Sala Lwa Jaskiniowego powstała w miejscu, w którym odnaleziono szczątki tego zwierzęcia. W następnej zachowały się kości niedźwiedzia jaskiniowego i wciąż można jeszcze natrafić na nowe fragmenty tego szkieletu. Jaskinia jednak nie była jego domem. Wszystko wskazuje na to, że przyniósł je tu człowiek. Kto wie, może było to miejsce kultu, a niedźwiedź był ofiarą składaną bóstwom? Trasa wiedzie do najpiękniejszego zakątka jaskini, nie bez racji zwanego Salą Pałacową. Światło wydobywa tysiące kształtów i delikatnych barw. Zdaje się, że są to wszystkie formy, jakie natura potrafi wyczarować, poczynając od prostych stalaktytów, przez kaskadowe nacieki, stalagnaty po heliktyty i jaskiniowe perły. Widok fascynujący, piękny i groźny. Z pewnością działa na wyobraźnię.