Cichowo

Cichowo. Przy filmach kostiumowych wykorzystuje się pałace, zamki, bogate wnętrza. Buduje się wspaniałe scenografie. Gdy kończą się zdjęcia, dekoracje zostają rozebrane, porzucone, niszczeją. Folwark w Soplicowie jest ewenementem – gdy dziś się tu przyjeżdża, ma się wrażenie, że trafiło się do kolejnego, małego, prywatnego skansenu. Zachowały się stajnie, lamus, spichlerz, stodoła, żuraw pośrodku folwarcznego dziedzińca, płoty i płotki. Gdzieś między wszystkim panoszy się ptactwo i domowe zwierzęta. Nie są to jednak zwykłe zwierzęta. Większość z nich jest po kursie Cichowskiej Akademii Zwierząt Filmowych prowadzonej przez Marka Pinkowskiego, podkomorzego z Soplicowa. Krowa Bukietka grała w „Bożej podszewce”, bociany występowały w „Panu Tadeuszu”. Zwierzęta SA przyjazne, nawet osioł Roman, który nigdy nie dał się namówić do roli w żadnym filmie. Oka na cały folwark mają sokoły, układane przez pana Marka i jego syna Macieja. Turyści chcą przede wszystkim zobaczyć scenografię, ale tez posiedzieć pod drzewem, odpocząć, zorganizować piknik. Dzięki skansenowi rozwinęła się agroturystyka – są miejsca noclegowe, karczmy, zaludniła się plaża nad pobliskim jeziorem.

Leave a Reply